eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Gryfinianie zdali egzamin z wymiany ciepła

Autor: dost.

Inicjatorką gryfińskiej Wymiany Ciepła jest pani Ewa, które podpatrzyła pomysł w Szczecinie. Dowiedziała się, na czym to polega, a sprawa jest prosta:

Postaw wieszak, powieś ciepłe ubranie. Pozwól, by ubrań przybywało. Pozwól, by potrzebujący bez skrępowania brali to, czego im trzeba. To działa. To dzieje się samo – tak akcję opisują na oficjalnej stronie jej pomysłodawcy. Stwierdziła, że Gryfino ma potencjał, aby taka inicjatywa u nas zaistniała. Dziś po upływie dwóch miesiący pokusiliśmy się o podsumowanie. Wieszak stanął w pobliżu dyskontu Biedronka w centrum miasta.

Pani Ewa powiedziała, że w początkowej fazie realizacji pomysłu znajomi odradzali jej angażowanie się w to, zakładali z góry niepowodzenie. Padały takie argumenty, jak: zniszczą, zepsują, będzie bałagan.
- Nie chciałam tego przyjąć do wiadomości – mówi inicjatorka. – Postanowiłam, że jednak spróbuję, właściwie to od początku byłam dobrej myśli. Uważam, że powinno się tworzyć takie inicjatywy, jest wiele osób, którym można pomóc, a o których nawet nie wiemy, że takiego wsparcia potrzebują.
Odzież na wieszaku pojawiała się i znikała, choć przeważnie dopiero późnym popołudniem, kiedy było już po zmroku. Najwyraźniej osoby, które coś sobie upatrzyły, krępowały się, aby sięgnąć po ciuchy w ciągu dnia.
- Stąd łatwo wysnuć wniosek, że znaleźli się i darczyńcy, i potrzebujący – mówi pani Ewa.

Pani Ewa cały czas trzymała rękę na pulsie, sprawdzała nawet dwa razy dziennie, czy wszystko jest w porządku, nie ma bałaganu, nikt niczego nie zdewastował. Czasem tylko wiatr porozrzucał wieszaki po okolicy. Była pod wrażeniem tego, że odzież, którą zostawiano była tak dobrej jakości, czysta, nierzadko w świetnym stanie, ładnie poskładana. Według niej to piękna ilustracja szacunku, jaki jeden człowiek ma dla drugiego.
- Jestem zadowolona z efektu. W przyszłym roku oczywiście powtórzę akcję, mam zamiar także zorganizować drugi punkt na Górnym Tarasie – zapowiada inicjatorka gryfińskiej Wymiany Ciepła. - Z wielu rozmów wiem, że ludzie nie mają takiego zaufania np. do Caritasu, żeby tam oddawać nieużywaną przez siebie odzież. Wolą drogą pantoflową dowiadywać się, gdzie jest ktoś, komu by się przydała. Ta inicjatywa może dlatego też cieszyła się takim powodzeniem – podsumowuje pani Ewa.

Czy to skomplikowane, zorganizować taką akcję w mieście? Najdłużej trwa załatwianie formalności. Trzeba zdobyć pozwolenia na ustawienie punktu. Później to zaczyna żyć samo. A jaki jest najlepszy sposób na rozpropagowanie tego wśród mieszkańców?
- Przyznam, że Facebook sprawdził się w tym przypadku fenomenalnie – mówi pani Ewa.
Ponadto każdy ciekawy mógł podejść do wieszaka i zapoznać się z treścią informacji, która została tam zamieszczona. Oprócz tego, że gryfinianie przynosili dla potrzebujących odzież, to panią Ewę w akcji bezinteresownie wsparł pan z pobliskiego budynku Gryfeny. Obdarował ją wieszakami, na których potem każdy z nas mógł zostawić płaszcz, którego nie nosi, zalega w jego szafie, a komuś na pewno się przyda.
Wymiana Ciepła w większych miastach trwa do 31 marca. Pani Ewa planuje punkt w centrum Gryfina zamknąć z końcem lutego. Jest więc jeszcze chwila dla tych, którzy ociągali się z oddaniem puchowej kurtki, której sami nie noszą.

 bg

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu