Advertisement
eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

KĄCIK CORAZ BARDZIEJ MODNY

Przedstawiamy Wam artykuł, który ukazał się na łamach Gazety Gryfińskiej 5 marca b.r.

Zaczynali w Gryfinie prawie sześć lat temu od małego blaszaka na Placu Sybiraków. Z racji niedużych gabarytów nazwa interesu zrodziła się niejako sama: Modny Kącik. Teraz w samym sercu Gryfina jakością oferowanych butów, sukien czy torebek jednają sobie coraz większe grono klientek. Rozmawiamy z Moniką i Tomkiem Wiatrak , właścicielami popularnego w Gryfinie sklepu dla pań.

 

Przez niemal sześć lat działalności chyba zdążyliście dorobić się już własnej klienteli?

- Oczywiście. Było z tym coraz lepiej wraz z wprowadzaniem przez nas produktów polskich producentów w miejsce tych z importu. Polskie torebki, czy obuwie, które zaczęliśmy wprowadzać spotkały się z większym zainteresowaniem ze strony pań, które nas odwiedzały i których większość nadal to robi.

 

SAM WYGLĄD TO NIE JAKOŚĆ 

Polscy producenci są drożsi od tych z dalekiego wschodu?

- Właśnie nie. Porównując towar tej samej jakości – wcale. U części pań, które trafiają do nas pierwszy raz, panuje takie przekonanie, że jak polskie to na pewno drogie. Nie jest tak. Owszem but może wygląda podobnie, lub nawet powiedzmy że tak samo, ale jednak jego jakość, materiał z jakiego jest wykonany i wytrzymałość są bez porównania. Ma to odbicie w cenie, ale to różnica może 30%? Z tym, że podkreślam: ten sam wygląd nie oznacza tej samej jakości.

 

Klientki to rozumieją?

- Polki są zaradne i szybko się uczą. Najlepiej oddają to miny pań, które biorąc do ręki nasze buty i zakładając je na nogę od razu wiedzą, że to nie jest byle co. Czasami mamy zabawne sytuacje, kiedy panie przychodzą do nas z zamiarem kupna sukienki. Przymierzając jakiś fason ubierają na chwilę do niego szpilki, których mamy również spory wybór. Finalnie wychodzą z sukienką i ze szpilkami, bo okazało się że były tak dopasowane i wygodnie skrojone, że nie mogły się z nimi rozstać. Żaden tam sztywny chiński plastik. Niektóre panie przychodzą do nas na zakupy w butach, które kupiły u nas jak zaczynaliśmy, czyli pięć i pół roku temu! I te buty nadal sobie chwalą.

 

Kiedyś, za tzw. komuny byli tylko polscy producenci. Później, wraz z otwarciem się rynków, zalani zostaliśmy produktami z zewnątrz, których jakość - jak się okazuje – coraz częściej pozostawia wiele do  życzenia. Czy obecnie wraca moda na polskich producentów? 

 

Klientki wręcz dopytują się, czy na pewno dane buty są polskie. Gwarantujemy to. One nie tylko są produkowane w Polsce, polskie są też materiały, z których się je wytwarza . Sami jeździmy po towar bezpośrednio do producentów. Większość z nich znamy osobiście. Mamy nawet jednego producenta, który robi niektóre fasony butów wyłącznie dla nas, dla naszego sklepu.

 

Poważnie?

- Poważnie! Uzgadnia z nami nawet wzór , czy kolorystykę butów jakie chcemy mieć w aktualnym sezonie do zaoferowania w naszym sklepie .

 

MNIEJSZY BARDZIEJ SIĘ STARA

Co to są za firmy?

- Większość, z którymi współpracujemy, to małe rodzinne manufaktury. Paradoksalnie dzięki temu, że nie są molochami przykładają dużo większą staranność do własnej pracy, niż w przypadku masówki, którą oferują m.in. chińskie centra handlowe. Z resztą… nie wiem, czy wszyscy zdają sobie sprawę, ale nawet taka firma jak CCC też dużą część swojej produkcji prowadzi w Chinach.

 

Są klienci, którzy kierują się patriotyzmem?

 - Ostatnio jest zauważalny trend że klienci popierają lokalny jak i krajowy patriotyzm , co nas bardzo cieszy . Ostatecznie chodzi jednak o jakość. Czasami jednak jedno idzie w parze z drugim (śmiech). Z jakiego innego powodu mielibyśmy jeździć po niektóre buty aż pod Kraków?

 

Pod Kraków?!

- A tak (śmiech). Do Kalwarii Zebrzydowskiej.

 

Coś musi być na rzeczy.

- Bo jest. Jakości trzeba szukać. Zakładam, że porównanie ile naszych butów rozkleja się, czy ulega jakimś defektom, w porównaniu z importowanymi z Chin, będzie miażdżące na naszą korzyść.

 

Wasze buty nie psują się?

- Nieraz coś się zdarzy ale są to rzadkie przypadki .

 

FAJNE SKÓRZANE POLSKIE 

Buty z jakich materiałów dominują w Modnym Kąciku?

- Coraz intensywniej szukamy nowości skórzanego obuwia  i staramy się je przywozić . Wiąże się to poniekąd z coraz częstszymi zapytaniami naszych klientek w tym zakresie.

 

Skąd te zapytania? Coś się zmieniło na rynku?

- Tak. Zmienia się podejście u gryfinianek zwłaszcza. Stawiają na małe sklepy oferujące jakość. Coraz częściej panie potrafią wrócić ze Szczecina, po całodniowym chodzeniu po galeriach handlowych, z pustymi rękoma . Po czym trafiają do nas i zdumione mówią: po co ja tam jechałam, skoro u was jest to, czego szukałam. Albo łapią się za głowę, że Boże przecież ja zupełnie o was zapomniałam (śmiech). Zarówno jeżeli chodzi o buty, jak i sukienki, torebki ...

 

Tak się utarło.

- Ludzie się przyzwyczaili. Sami się tak nabieraliśmy. Potem człowiek wracał zmęczony ze Szczecina i finalnie kupował to, czego chciał na miejscu w Gryfinie.

 

Można mówić o jakiejś modzie w Gryfinie?

- Raczej nie, bardziej w odniesieniu do sezonu. Dzisiaj każda klientka jest inna, ma swój własny styl i szuka czegoś innego. Zdarzają się panie, które szukają jakichś wynalazków, ale to rzadko. Nam najwięcej obecnie sprzedaje się czółenek na różnych obcasach, mokasynek. Idzie wiosna więc panie szukają butów przejściowych. Nasz asortyment zmienia się wraz z aktualną porą roku, sezonem. W tym modnymi kolorami mają być czerwony, srebrny i złoty. W takich kolorach jedzie już do nas nowa partia towaru.

 

A Panowie?

- Dla Panów mamy fajną propozycję bonów upominkowych o wartości 50, 100, czy 200 zł, które mogą podarować swoim partnerkom, żonom, czy dziewczynom w sytuacji, kiedy brakuje im pomysłów na ciekawy prezent dla wybranki. Panie otrzymując od nich taki prezent same do nas przyjdą i wybiorą sobie to, na co faktycznie będą miały ochotę. Przed nami Dzień Kobiet, więc zapraszamy! Mamy też strone na facebooku "modnykacikgryfino" na której na bieżąco zamieszczamy nowości i zapraszamy do jej odwiedzania .

 

SUKNIE FAJNIE USZYTE

Na wieszakach widać też sukienki wieczorowe.

- Tak, mamy ciekawy wybór sukien na różne  okazje polskich producentów. Myślę, że w Gryfinie czegoś takiego brakowało. Można kupić coś do noszenia na co dzień, ale np. dla pań po 50. czy trochę tęższych dziewczyn oferta była powiedzmy zachowawcza. U nas można kupić coś fajnego, innego niż typowy „babciny kostium”. Odrębną sprawą jest numeracja. W zależności od fasonu mamy sukienki od nr 34 do 48 a niektóre do 54, ale mamy pewność, że to jest faktycznie polska rozmiarówka, a nie chińska.

 

No tak. To dość istotne.

- To jest właśnie to, co gwarantują polscy producenci. Poza tym również widać tą jakość . Każda sukienka z resztą jest super wykonana. Nikt z naszych producentów nie wypuściłby jakiegoś bubla. Oprócz tego służymy pomocą w razie ewentualnych przeróbek. Mamy zaufane krawcowe, z którymi współpracujemy. Znamienne, że one same zwracały nam kilkakrotnie uwagę na to, jak fajnie uszyte są nasze sukienki.

 

Jak prowadzi się w Gryfinie taki biznes jak Wasz?

- Różnie. Dla nas to ciągłe inwestowanie. Gdyby nie fakt, że prowadzimy go sami i sami przy nim wszystko robimy, to raczej nie miałoby to większego sensu. Widać to po ilości małych sklepów, które pozamykały się w ostatnich latach, a które opierały się na zatrudnionych pracownikach. Warto tu również zauważyć, że to od nas – gryfinian – zależy, jak wyglądać będzie nasze miasto. W tym sensie, czy w centrum Gryfina pozostaną tylko banki, czy jednak małe sklepy i usługi przetrwają. Czy będziemy robić zakupy na miejscu i wspierać tak naprawdę samych siebie, czy nie.

 

CZYNSZE Z KOSMOSU

Dużo jeździcie po Polsce, możecie porównać warunki w innych miastach? Pod tym względem Gryfino odstaje, czy wszędzie jest podobnie?

- W Gryfinie są duże stawki wynajmu lokali handlowych . Na starym mieście zwłaszcza ,  ceny wynajmu są czasami  kosmiczne . Taniej można wynająć lokal w Szczecinie , lecz jesteśmy mieszkańcami Gryfina , tutaj się wychowaliśmy i chcemy w naszym rodzinnym mieście pracować i działać .

 

Jak zaczynaliście było pod tym względem lepiej?

- Było inaczej, bo nie było jeszcze chińskich sklepów. Odkąd w Gryfinie są trzy takie sklepy, które dodatkowo konkurują ze sobą , sytuacja wielu małych sklepów bardzo się pogorszyła.

 

Faktycznie, mamy już trzy chińskie sklepy o dużej powierzchni i podobnym asortymencie. Może to rodzina?

- Tak, wielka chińska rodzina.

 

(Śmiech) No tak. Dzięki za rozmowę!

- Dziękujemy i zapraszamy do nas na zakupy!

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu