eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Kochanowski: Region potrzebuje silnego Energetyka

W toczącej się od wielu miesięcy debacie, dotyczącej Energetyka i klubów z regionu, głos postanowił zabrać Marcin Kochanowski. Zdaniem dawnego trenera Czarnych Lubanowo i Iskry Banie, aktualnie pracującego z młodzieżą Pogoni Szczecin, gryfiński region potrzebuje silnego Energetyka. Zapraszamy do lektury felietonu

Na wstępie chcę przytoczyć pewną historię z okresu, gdy grałem w piłkę w młodzieżowych drużynach Iskry Banie. Chociaż minęło wiele lat, jak dziś pamiętam o czym toczyły się rozmowy wśród młodych zawodników w szatni. Między żartami oraz dyskusjami o Lidze Mistrzów i Pucharze UEFA, systematycznie pojawiał się temat lokalnej piłki, której centrum stanowił oczywiście Energetyk. Regularnie czytaliśmy regionalną prasę, przerzucając ją od razu na ostatnie strony. Starannie przyglądaliśmy się składom pierwszego zespołu Energetyka oraz drużyny juniorów.

Ciekawiło nas czy w młodszym zespole kolejną szansę otrzymał Przemek Słomczyński, wytransferowany właśnie z Iskry. Patrzyliśmy na jakiej pozycji zagrał, czy udało mu się wpisać na listę strzelców. Kilku moich kompanów sprawdzało czy zagrali znajomi z Widuchowej, po czym następowała dyskusja, którym z nas może w przyszłości zainteresować się „Energia” i czy nasz dotychczasowy bramkarz już porozumiał się z zarządem odnośnie odejścia do klubu z Gryfina. W końcu, na deser przychodziła pora na skład pierwszego zespołu. A tam bracia Łapińscy, Buciński, Łęczewski, Rozpara. Zawodnicy wywodzący się z Widuchowej, Lubanowa, Bań. To oni, zawodnicy z małych miasteczek i wsi interesowali nas w pierwszej kolejności. Później przechodziliśmy do kolejnych idoli z regionu: Mielnik, Miskis, Para, Turtoń, Pietraszewski.

Fantastyczne było to, że wiedzieliśmy dokładnie o kim czytamy. Mieliśmy pojęcie, na których pozycjach ci zawodnicy występują, jak wyglądają. Na co dzień spotykaliśmy ich w sklepach i na ulicach, mogliśmy im kibicować. Przegląd prasy był dla nas rytuałem w dużej mierze właśnie ze względu na nich.  

Muszę przypomnieć, że jako Iskra Banie mieliśmy okazję mierzyć się z Energetykiem w lidze. Miało to miejsce jakieś 13/14 lat temu w rozgrywkach klasy okręgowej. Części z was drodzy czytelnicy może zanieść się na śmiech. „Co Energetyk robił w okręgówce?”. Klub z Gryfina notował wówczas gorszy okres i opuścił 4.ligę. Chociaż wielu uważało to za hańbę, właśnie w tamtych latach widziałem największe tłumy kibiców na stadionie. Zespół złożony z piłkarzy z Gryfina i okolicy przyciągał na trybuny bardzo wiele osób, nie tylko z Gryfina. Czuć było zainteresowanie klubem, żył nim cały region. Przy wysokiej frekwencji i wsparciu fanów Energetykowi udało się wkrótce wrócić do czwartej, a w 2009 roku awansować do trzeciej ligi.

Wspominam o tym wszystkim, ponieważ najzwyczajniej w świecie brakuje tak zarządzanego klubu. Klubu, który będzie najsilniejszym klubem w powiecie, który w kadrze pierwszego zespołu posiadał będzie najzdolniejszych chłopaków z Gryfina i okolic, który będzie wyznaczał trendy dla klubów z regionu.

 

Cały felieton znajduje się w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu