eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Łapiński: Nie będzie problemów z awansem

- Nasz zespół będzie mieszanką młodości z doświadczeniem. Młodzież będzie uczyć się od starszych. Taki jest mój plan na wiosnę - mówi trener Energetyka Gryfino, Marcin Łapiński

Co wam zrobił ten biedny Błękit, że go tak urządziliście?

Marcin Łapiński: To nie nasza wina!

 

Nie czytasz internetu? Tam już dawno ustalono, że to wina Energetyka, Durmy, Hołowni i Lewandowskiego.

- Wiesz sam co ludzie wypisują…

 

A już zupełnie na serio: w jakim stopniu, przyczyniliście się do rozpadu Błękitu ściągając jego graczy?

- Deptuła był umówiony z nami jeszcze jesienią, mówił głośno, że odchodzi. Jeśli chodzi o Baszaka i Jastrzębskiego, z niewolnika nie ma pracownika. Nie chcieli grać w Błękicie, mówili, że w Pniewie cały czas są kłótnie i taka sobie atmosfera. Zaczęło się psuć i samo się rozsypało, chociaż pewnie w jakiś stopniu przyczyniliśmy się do sytuacji rywala zza miedzy.

 

Mimo wszystko, decyzja rywala jest dla ciebie zaskoczeniem?

- Wielkim. O problemach Błękitu Pniewo mówiło się od dłuższego czasu, ale byłem pewien, że zbiorą zespół i wystąpią w lidze. Przecież na pucharze mieli 14 piłkarzy i wypadli nieźle. To trochę dziwne, że zrezygnowali.

 

Swoją decyzją ułatwili wam nieco zadanie. Nie musicie walczyć o karty Deptuły, Szandruka, Baszaka i Jastrzębskiego.

- Na pewno. Jest zima, środek sezonu i Kazik Koczan na pewno łatwo by ich nie puścił. Klub zaoszczędził kilkaset złotych, lub kilka piłek.

 

Mówiłeś, że kadra jest zamknięta. Nowe okoliczności i kilkunastu wolnych zawodników na rynku zmieniają sytuację?

- Mamy w miarę szeroką kadrę, a to tego 3/4 juniorów gotowych do gry, ale nie powiedziałbym, że kadra jest zamknięta. Fajnie byłoby ściągnąć jeszcze kogoś. Cały czas prowadzimy rozmowy.

 

 

Cały wywiad znajduje się w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

 

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu