eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Najgorętsza sesja tej kadencji! Burmistrzowie dostali znicze i wodę [GALERIA]

Dzisiejsza sesja Rady Miejskiej w Gryfinie była prawdopodobnie ostatnią mijającej kadencji. Podczas jej trwania atmosfera była bardzo gorąca. Nie brakowało przepychanek słownych oraz incydentów, podczas których burmistrzowie dostali „prezenty”

Na początku sesji do stołu, przy którym siedzieli burmistrzowie, podszedł Tadeusz Feller, sołtys Gardna. Z reklamówki wyciągnął dwa znicze, które postawił tuż przed nimi.

- Żebyście sobie te zakłamane główki posypali popiołem. Pan Nikitiński jako katolik wie, do czego to służy, jak to robić. Nie zróbcie sobie krzywdy. Miłych obrad – powiedział, po czym wyszedł z sali.

Wywołało to szmer komentarzy wśród zebranych. Wiceburmistrz odniósł się do tego w swoim późniejszym wystąpieniu.

- Popiołu po ostatnich czterech latach było dużo, ale i ten przyjmujemy, jako znak naprawy naszej gminy. Przekażemy je do muzeum, bo po tych zgliszczach, które były w ostatnich kadencjach zostało już znacznie mniej. W następnych kadencjach będzie jeszcze mniej i myślę, że pana sołtysa to boli – powiedział wiceburmistrz Paweł Nikitiński.

Później nie było wcale spokojniej. Podczas punktu dotyczącego interpelacji, między poszczególnymi radnymi oraz włodarzami miasta doszło do wielu potyczek słownych. Natomiast na sam koniec sesji głos zabrał Andrzej Kordylasiński z portalu igryfino.pl. Podszedł do burmistrzów z trzema szklankami wody.

- To dla pana, panie Miler. Chciałem zapytać, kiedy opublikujecie dane dotyczące jakości wody – powiedział A. Kordylasiński.

- Panu Andrzejowi nie wierzę. Pozwolę sobie zrezygnować z wątpliwej przyjemności dotykania czegokolwiek, co miało kontakt z panem. Dziękuję – powiedział wiceburmistrz Tomasz Miler.

Dwóch pozostałych włodarzy wypiło przyniesioną im wodę. Burmistrz Mieczysław Sawaryn podszedł później do mównicy i publicznie odniósł się do A. Kordylasińskiego.

-  Pani przewodnicząca, wysoka rado, mój przyjacielu, panie Andrzeju. Zgłosił się pan do mnie dwa lata temu z prośbą, aby wspierać pana w pańskiej działalności gospodarczej. Kiedy panu odmówiłem, to zaobserwowałem na pana portalu różnego rodzaju teksty i komentarze. Dzisiaj kampania wyborcza i uczestnictwo w tej kampanii członków rodziny powoduje, że nie wszyscy dziennikarze są obiektywni w swoich komentarzach – mówił burmistrz pod koniec sesji, nawiązując w ten sposób do startu w wyborach żony Andrzeja Kordylasińskiego z Koalicji Obywatelskiej PO.N. – Sztandarowy przykład: Mieczysław Sawaryn i Dzień Energetyka, Dolna Odra. Pan Kordylasiński robi zdjęcia, po czym na jego portalu ludzie piszą, że Sawaryna nie było, nie wygłaszał pozdrowienia dla energetyków. I ten wiarygodny i rzetelny dziennikarz słowem się na ten temat nie zająknął. Panie Andrzeju, znam pana wiele lat, nieraz panu pomagałem, nieraz żeśmy współpracowali. Apeluję, żeby pan porzucił emocje osobiste, różnego rodzaju interesy, zabieganie o reklamy i kierował się uczciwością. Jak pan widział, woda w Gryfinie jest znakomita. Z burmistrzem Nikitińskim wypiliśmy tę wodę i chcemy pana przekonać do tego, żeby pan, wzorem innych osób, nie wywoływał paniki, bo ja panu przypomnę wybory sprzed czterech lat i tego nieszczęsnego pedofila, którego pan ujawnił przy szkole w Cedyni. Ostrzegam pana – dodał.

 

Co jeszcze działo się podczas dzisiejszej sesji? O tym w najbliższym numerze Gazety Gryfińskiej.