eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Nie będzie biura, to nie będzie partii

Józef Lewandowski pokazuje biuro Koła Powiatowego LPR, które członkowie partii mieli opuścić do 2 stycznia. Działacze jednak się na to nie zgadzają i są gotowi walczyć z gminą przed sądem
Józef Lewandowski pokazuje biuro Koła Powiatowego LPR, które członkowie partii mieli opuścić do 2 stycznia. Działacze jednak się na to nie zgadzają i są gotowi walczyć z gminą przed sądemAutor: Tomasz Obacz

Rozmawiamy z Józefem Lewandowskim, prezesem powiatowego koła Ligi Polskich Rodzin o nieprzedłużeniu przez gminę umowy na najem lokalu przy ul. Krasińskiego w Gryfinie, z którego korzystają działacze. Członkowie LPR z początkiem roku mieli opuścić zajmowane biuro, jednak tego nie zrobili. Dlaczego nie zgadzają się na przydzielenie innego lokalu?

Wiceburmistrz Paweł Nikitiński powiedział, że jeżeli wasza działalność będzie widoczna na terenie naszej gminy, to zaprasza was do gryfińskiego centrum stowarzyszeń. Dlaczego nie chcecie się na to zgodzić?

- Jesteśmy partią polityczną a nie stowarzyszeniem. W swojej siedzibie mamy wiele dokumentów, w których widnieją dane osobowe. Do takiego centrum każdy może sobie przyjść, a często odbywamy spotkania, nie chcielibyśmy, aby ktoś na przykład nas podsłuchał. Musimy mieć oddzielne biuro. Poza tym na dzień dzisiejszy nie mamy żadnej wiedzy na temat centrum stowarzyszeń, w związku z tym zwróciliśmy się do burmistrza z zapytaniami, kto powołał to miejsce, gdzie jest ulokowane, zarejestrowane i jaki jest cel tego działania.

 

Mówił pan, że bez tego lokalu koło powiatowe LPR przestanie istnieć.

- Jeżeli nie będziemy mieli biura, to po prostu nie będzie partii. Dlatego nie zgadzamy się na jego opuszczenie. Jeżeli gmina będzie chciała je nam odebrać, skierujemy sprawę do sądu. Gdy tam nic nie uzyskamy, to zlikwidujemy nasze koło.

 

Waszym zdaniem jest to próba wyeliminowania konkurencji przed wyborami samorządowymi?

- Moim zdaniem głównie o to chodzi. Bez lokalu nie będziemy mieli możliwości do kontaktu z mieszkańcami.

 

Z całym szacunkiem, ale LPR nie ma obecnie zbyt wielkiego poparcia wśród społeczeństwa. Pan również w poprzednich wyborach na burmistrza uzyskał najgorszy wynik ze wszystkich kandydatów. Naprawdę myśli pan, że to jest powodem nieprzedłużenia umowy? Że w taki sposób burmistrz chce się pozbyć kontrkandydata?

- Nie będziemy startowali w wyborach jako LPR. Stworzymy komitet. Osobiście wystartuję w wyborach na burmistrza. Uważam, że to działanie ma związek z wyborami, aby osłabić konkurencję.

 

Bez tego lokalu pan nie wystartuje?

- I tak wystartujemy. Lokal jest nam po prostu potrzebny do kontaktu z mieszkańcami.

 

Cały wywiad można przeczytać w obecnym numerze Gazety Gryfińskiej.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu