eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Parkują nie na swoim

Autor: Kamil Miler

O braku miejsc parkingowych w mieście piszemy często, bo jest to palący problem. Natomiast można o tym pisać w różnych konfiguracjach, bo sam kłopot przybiera różne formy. Tym razem poruszamy kwestię związaną z parkingami osiedlowymi

Uwagę naszej redakcji w tę konkretną stronę skierował czytelnik, gryfinianin, mieszkaniec budynku wielorodzinnego należącego do Spółdzielni Mieszkaniowej Regalica.
- Niedawno wyremontowali nam teren między blokami, mamy ładny, nowy parking – opowiada czytelnik. – Tuż przed nim stoi znak z tabliczką, na której widnieje informacja, że parking służy lokatorom SM Regalica. Niestety codziennie widzę wiele samochodów, których właściciele wcale do lokatorów tej spółdzielni nie należą. Kiedy zostawiają swoje samochody i idą nie wiadomo dokąd, mieszkańcy naszych bloków często nie mogą znaleźć miejsca dla siebie – tłumaczy gryfinianin.

Mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, że w mieście często nie można znaleźć wolnego miejsca postojowego, ale uważa, że skoro już jest ta informacja o tym, czyj to parking, to ludzie powinni mieć w sobie na tyle dobrego wychowania, żeby to uszanować. Zastanawia się ponadto, czy można to egzekwować inaczej, niż tylko dzwoniąc po strażników miejskich lub na policję.
- Kilka dni temu próbowałem jednemu kierowcy, z rejestracją samochodu z zupełnie innej części kraju, zwrócić uwagę na to, że nie powinien tu parkować – mówi czytelnik. – Ale nie dość, że nawet nie ukrywał, że wcale mnie nie słucha, to jeszcze powiedział, żebym nie zawracał mu głowy, bo się śpieszy – żali się mieszkaniec Gryfina.

Takie osoby łamią przepisy, to pewne, bo do znaków powinni się stosować wszyscy użytkownicy dróg, co podkreślił w rozmowie z nami komendant straży miejskiej Roman Rataj. Zapytaliśmy, czy często gryfinianie dzwonią z prośbą o interwencję w takich przypadkach, jak wyżej opisane.
- Owszem, dzwonią – przyznał komendant. Kiedy patrol udaje się w dane miejsce, osoba, która nie dostosowała się do obowiązujących przepisów, zostaje ukarana – oznajmił R. Rataj.
Jakie konsekwencje ponosi kierowca, który zaparkował tam, gdzie nie powinien?
- Za pierwszym razem może być to pouczenie. Przy kolejnej okazji można dostać mandat. Pouczenie to też kara – powiedział komendant straży miejskiej. - Zresztą decyzję o tym, jaką karę nałożyć podejmują strażnicy, którzy uczestniczą w danej interwencji – zaznaczył.

Komendant gryfińskiej straży miejskiej zwrócił uwagę na dość istotną kwestię, o której też warto pamiętać:
- Możliwe, że ten, kto tak zaparkował „jest na prawie”. Chodzi o to, że jeśli parking należy do mieszkańców spółdzielni Regalica, a dana osoba mieszka w bloku należącym do tej spółdzielni, choć w innej części miasta, to może z niego skorzystać – powiedział.

bg

 

 

 

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu