eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Kuchcik: Wykorzystajmy potencjał

W rubryce "RACjonalnie" wypowiadam się nie tylko ja, ale także przedstawiciele środowiska sportowego. Są to działacze, trenerzy, zawodnicy i trenerzy lokalnych klubów, którym nieobca jest problematyka kultury fizycznej. Dziś prezentuję felieton Sebastiana Kuchcika, dziennikarza strony klubowej Pogoni Szczecin, trenera piłkarskiego, zawodnika Energetyka II Gryfino

Mimo tego, że pisanie artykułów przychodzi mi z łatwością i przez pewien czas udało mi się stworzyć dość sporą ilość rzeczy do przeczytania, m.in. na stronie klubowej Pogoni Szczecin, po raz pierwszy mam styczność z felietonem. Brzmi to pewnie dziwnie i pewnie robicie teraz państwo dziwną minę a przez myśl przechodzi wam  „Oho, będzie się chwalił”. Nic z tych rzeczy, po prostu nie wiedziałem jak zacząć. Tak już mam. Chwalić się nie będę, bo nie mam w zasadzie czym. Mam jednak nadzieję, że to, o czym będę zaraz pisać, a państwo będą czytać wywoła dyskusję w środowisku sportowym w naszym mieście. Jeśli nie - to szkoda, ale będę się tym trochę martwił.

Temat, który chciałbym podjąć jest według mnie banalny, ale w naszych realiach bardzo skomplikowany. Mam na myśli to, co od lat dzieje się z infrastrukturą sportową w naszym mieście. Byli tacy, którzy w zeszłym sezonie narzekali  na boisko przy ulicy Sportowej (mam tu na myśli kolegów z pierwszego zespołu Energetyka). Większość z komentarzy kibiców również nie była za bardzo pozytywna. Ludzie zarzucali piłkarzom, żeby wzięli się za granie a nie komentowanie etc. Otóż szanowni państwo, rozumiem, że gdy idziecie do pracy to również macie w głębokim poważaniu to w jakich warunkach przychodzi wam pracować? Wolicie przebywać w brudnym biurze a krzesło, na którym siedzicie chybocze się co chwilę, bo ma nierówne nogi?

No właśnie, skoro wymagamy wyników to wymagajmy też warunków do podnoszenia kwalifikacji. I tu przechodzimy do głównego wątku, który chciałbym poruszyć. Uczynię to nie tylko jako mieszkaniec miasta i baczny obserwator, ale przede wszystkim zawodnik, który przeszedł w Energetyku wszystkie stopnie piłkarskiej edukacji, do dziecka do gracz drużyny seniorów. Wierzcie, lub nie, udało mi się zwiedzić kilkadziesiąt ośrodków sportowych w Polsce - oho, znowu się chwalę, wybaczcie nie miałem zamiaru! – i według mnie Gryfino ma niesamowite predyspozycje do tego, by przy ulicy Sportowej stworzyć, coś co pozwoli miastu zarabiać na sporcie i jednocześnie promować swoją markę w sportowym środowisku. Ostatnio, podczas sierpniowego turnieju Gryfino Cup, miałem okazję uciąć rozmowę ze skautem Pogoni Szczecin, który do tego klubu sprowadził między innymi Kubę Piotrowskiego czy Marcina Listkowskiego. Powiedział mi coś niezwykle wymownego: „Ale tutaj jest baza! Serio nikt z tego nie korzysta oprócz Energetyka? Nie przyjeżdżają żadne inne drużyny z kraju na obozy? W tym miejscu jest potencjał.”

Zróbmy przegląd obiektów, które znajdują się na terenie naszego miast. Mamy dwa pełnowymiarowe boiska trawiaste, jedno pełnowymiarowe ze sztuczną nawierzchnią i dwa boiska typu orlik z naturalną nawierzchnią dla najmłodszych adeptów piłki nożnej. Nie zapominajmy również o basenie i placu do siatkówki plażowej, który można wykorzystywać na różne sposoby. Inne kluby mogą nam tego tylko zazdrościć. Spójrzmy na Szczecin i to jak rozbudowane są bazy treningowe tamtejszych klubów. Głównie są to tylko dwa boiska pełnowymiarowe, które dzielone są na pół, a treningi mają równocześnie dwie a czasami nawet i trzy drużyny. W Gryfinie mamy ten komfort, że równocześnie mogą trenować dwie drużyny seniorskie Energetyka, juniorzy a do tego bez problemu możemy dorzucić dwa roczniki z UKS-u.

A teraz pomyślmy, że w pobliżu stadionu znajduje się hotel. Nie liczę domków, które posiada OSIR, bo z całym szacunkiem, warunki nie są powalające. Mogę się założyć, że jeśli pojawi się inwestor, który w pobliżu Stadionu Miejskiego byłyby w stanie zbudować hotel, dałby radę dobrze prosperować, a przy okazji wzbogacić sportową ofertę naszego miasta. Ale żeby tak się stało musimy najpierw zadbać o infrastrukturę. Zacznijmy od małych rzeczy, jak regularne prace nad stanem boiska. Czy aż tak wielką sprawą jest podlewanie w okresie letnim boisk pod lasem? Szczególnie, że na stanie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gryfinie znajduje się nowy sprzęt do podlewania. Dlaczego nie możemy zrobić czegoś porządnie? Dlaczego kiedyś płyta główna na naszym stadionie była jedną z najlepszych w województwie a teraz spadliśmy o kilkadziesiąt miejsc w dół?

Problemem jest, że Energetyk ciągle odbija się od ściany, zwracając się z prośbami do OSiR-u, będącego formalnym gospodarzem obiektu. Kilka lat temu kierownik Jerzy Wierzbicki i prezes Energetyka sami postanowili zapełnić trawą pole karne, bo niestety nikt z osób odpowiedzialnych za stan murawy nie był w stanie tego zrobić. Był za to w stanie, kosząc trawę, zniszczyć ich pracę. Oczywiście przez nieuwagę.

A wiecie Państwo, że małe bramki, które znajdują się pod laskiem zostały umocowane na beton? Tak, tak zostały one zalane betonem, żeby były umieszczone na stałe. Nie można było stworzyć miejsca, gdzie wszystkie bramki byłyby składowane i na czas treningów wystawiane. Teraz ktoś może powiedzieć, że trzeba by było je nosić, a że mamy do czynienia z dziećmi, to bez sensu. Tutaj podpowiem - a nóż, ktoś z OSIR-u może będzie to czytał. A gdyby tak przymocować kółeczka do tylnych słupków, co jest powszechnie przyjętą metodą w innych miastach?

Niestety nie zdołałem poruszyć wszystkich wątków, które bym chciał. Zarysowałem jednak problem i wysnuję apel: zróbmy coś w kierunku rozwoju sportu w Gryfinie! Gwarantuje, że jeśli powstałaby tego typu baza w naszym mieście to będą tu przyjeżdżać zespoły z Ekstraklasy czy drugiej i trzeciej ligi. I jeśli im się spodoba to będą tu wracać, tak samo jak ich pieniądze. Ale najpierw musimy jednak zrobić wszystko by rzeczą normalną były dobrze przygotowane boiska i brak rozpadających się bramek.

 

 

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu