eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Niedoceniony gest władz miasta

W czasie kampanii wyborczej, opowiadając o potrzebach i problemach środowiska sportowego, Mieczysław Sawaryn obiecał uregulować kwestię podziału pieniędzy na zadania z zakresu kultury fizycznej.

- Trzeba stworzyć system, który będzie miał jasne dla wszystkich kryteria, decydujące o wysokości dotacji. Dotacja powinna zależeć od rzeczywistej liczby dzieci i młodzieży uczestniczących w zajęciach danego klubu. Równie istotną kwestią będzie dla mnie wsparcie stypendialne gryfińskich sportowych brylantów, których w Gryfinie mamy sporo – powiedział w rozmowie z naszą gazetą.

W późniejszym czasie, rozszerzył swoje obietnice na pomijaną dotąd grupę, związaną ze stowarzyszeniem Gryfińskich Lig Amatorskich, zrzeszającym rozgrywki koszykówki i futbolu.

- Amatorski sport dorosłych także należy wspierać. Premiować będziemy inicjatywy GALKO czy GLHA. Uważam, że mieszkańcy gminy powinni mieć przywilej nieodpłatnego korzystania z obiektów sportowych. Chcę doceniać osoby z pasją – uznał kandydat Mieczysław Sawaryn.

Już jako burmistrz, wiosną ubiegłego roku, kategorycznie odrzucił propozycję zwolnienia rozgrywek GLHA i GALKO z opłat za wynajem sal sportowej, a więc zrównanie członków GLA w prawach m.in. z zawodnikami Błękitu Pniewo, Energetyka Gryfino i Odrzanki Radziszewo.

- W rozgrywkach GLHA biorą w niej udział dorośli ludzie a za rozrywki się płaci – uzasadnił decyzję, jako przykład podając samego siebie. Wszak burmistrz Sawaryn od lat kojarzony jest z gry w koszykarskim GALKO.

- Płacę wpisowe i uważam, że dorosłych ludzi stać na taki niewielki wydatek – podsumował.

Paweł Nikitiński, po kilku latach od kampanii, uznał natomiast, że obiecany system stypendialny nie jest niezbędny dla bieżącego funkcjonowania gminnego sportu.

- Nie mam entuzjazmu do rozmawiania o wsparciu sekcji, przez pryzmat jednego zawodnika, nawet o największym potencjale – powiedział wiceburmistrz, dodając, że jeśli w gminie pojawi się „nadzieja olimpijska”, otrzyma wsparcie samorządu na zasadach, które będą uwzględniały zaangażowanie macierzystego związku sportowego. Tym sposobem, gmina przyznała jednorazowe wsparcie, w postaci dziesięciu tysięcy złotych na udział Darii Orzechowskiej w zawodach kwalifikacyjnych do Igrzysk Olimpijskich w Japonii. Julia Sanecka z Delfa została natomiast wyposażona w rower sportowy i sprzęt o łącznej wartości 20.000 złotych. I to by było na tyle. Inni Mistrzowie Polski, a w samym Hermesie jest ich dwoje, nie mogli liczyć na podobne traktowanie. Właśnie ze względu na brak systemu stypendialnego.

Mimo obietnic przedwyborczych, burmistrz nie spełnił żadnego ze „sportowych postulatów”.

Nieuregulowana została bowiem również sprawa związana ze stworzeniem sprawiedliwego systemu podziału środków na zadania z zakresu kultury fizycznej. To tym bardziej istotne, że w odróżnieniu od wsparcia dla GLA i powołania stypendium dla najlepszych zawodników, kwestia dotacji z budżetu jest sprawą palącą. Szczególnie widać to w naszej sondzie, przeprowadzonej wśród działaczy i trenerów. Pojawiają się w niej zarówno zdania euforyczne, jak i głosy niezadowolenia, a nawet krytyki. Wszystkie sprowadzają się do jednego: nie wiadomo na jakiej zasadzie doszło do tegorocznego podziału.

- Tu nie ma co komentować, bo podziału dokonuje się bez nas, bez patrzenia na nasze wnioski. Nikt nie pytał nas o nasze potrzeby, nie konsultował z nami tego ile środków potrzebujemy. Nie dopuszczono nas do dyskusji, a mieliśmy kilka uwag – mówi prezes Odrzanki, Marcin Mysiak. W podobnym tonie wypowiada się Tomasz Grąbczewski z Kamikaze.

- To pieniądze, więc zawsze jest mało. U nas tym bardziej, bo Daria ma kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich, a to kosztuje. No, ale co zrobić? Nie mamy wpływu na podział pieniędzy z budżetu – uznaje szkoleniowiec karate.

- Podział jest uznaniowy, nie istnieje regulamin, więc zawsze będzie ktoś niezadowolony – podkreśla sedno problemu Jacek Stefański z Hermesa Gryfino.

Słowem klucz jest „system”.

Temat ten poruszaliśmy na naszych łamach wielokrotnie. Chociaż na przestrzeni tygodni wykazywaliśmy niezadowolenie sportowych działaczy, Paweł Nikitiński, dokładnie rok temu stwierdził w wywiadzie, że system nie jest aktualnie potrzebny, gdyż podział środków działa sprawnie.

- Pracujemy nad stworzeniem takiego systemu i w dalszym ciągu jest on realny. Mamy jeszcze dwa lata kadencji, by stworzyć system, o którym pan mówi. Nie uważam, że jest on konieczny już teraz, nie widzę również sprzeciwu wobec naszych poczynań. Wręcz przeciwnie, mam mnóstwo sygnałów doceniających, to co do tej pory zrobiliśmy. Wiem też jednak, że nie zrobiliśmy wszystkiego – podsumował.

Od tej wypowiedzi minął rok, a nasza gmina nawet o jotę nie zbliżyła się do uregulowania problematycznej kwestii.

Jednego nie można odmówić: jest dobrze. Nasze kluby otrzymały na swoją działalność większe środki niż w roku ubiegłym. Nie pierwszy zresztą raz. Odkąd Mieczysław Sawaryn objął rządy w gryfińskim magistracie, gminne kluby notują regularny wzrost otrzymywanych funduszy na swoją działalność. Zobrazowaliśmy to na stronie 29, pokazując podział w przedziale czteroletnim, od 2015 roku. 

Co znamienne, mimo, że jest dobrze, odnotowaliśmy również wspomniane już głosy krytyki i niezadowolenia. Działacze nie mieliby prawa wyrażać ich, gdyby istniał regulamin, kilka punktów pokazujących na podstawie jakich przesłanek dochodzi o podziału. Tego, że jeden klub otrzymuje o pięć tysięcy złotych więcej, a w przypadku drugiego jest to kwota dwukrotnie wyższa. Wówczas prezesi wiedzieliby, że stowarzyszenie X dostało tyle pieniędzy, ponieważ ma reprezentantów Polski, medalistów krajowego czempionatu i ponad 100 zawodników w sekcjach. Wytyczyłoby to kierunek działań, wpłynęło na całą politykę sportową naszej gminy, a może także usprawniło system szkolenia młodzieży w naszej gminie?

 

Władze miasta mają prawo zostać przy dotychczasowej metodzie i w dalszym ciągu przyznawać dotacje „na oko”. Muszą jednak pamiętać, że bez stworzenia obiecywanego systemu, ich gest nigdy nie zostanie w pełni doceniony. Nawet po kolejnych podwyżkach.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu