eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Cud na Wisłą bez władz?

Jedynie Bractwo Kurkowe Gryf można było spotkać w rocznicę Cudu nad Wisłą, pod obeliskiem Marszałka Józefa Piłsudskiego
Jedynie Bractwo Kurkowe Gryf można było spotkać w rocznicę Cudu nad Wisłą, pod obeliskiem Marszałka Józefa PiłsudskiegoAutor: dost.

Do naszej redakcji zgłosił się jeden z mieszkańców, który zwrócił uwagę na fakt, że w mieście nie było obchodów rocznicowych Bitwy Warszawskiej 1920 oraz Dnia Wojska Polskiego. Zwrócił na to uwagę Jerzy Romaniuk, sybirak i prezes koła Związku Inwalidów Wojennych i Wojskowych

W całym kraju wyjątkowo uroczyście obchodzono rocznicę Cudu nad Wisłą, oprócz takich miejsc jak Gryfino, gdzie o wojsku i marszałku Piłsudskim nie pamiętał niemal nikt. Wyjątkowo smutno było pod niepodległościowym obeliskiem z wizerunkiem marszałka Józefa Piłsudskiego usytuowanym na placu Pamięci Sybiraków. Jedyne kwiaty i znicze, jakie pojawiły się w tego dnia w tym miejscu, złożyło gryfińskie Bractwo Kurkowe Gryf. Sprawą zainteresował się gryfinianin Jerzy Romaniuk, sybirak i prezes koła Związku Inwalidów Wojennych i Wojskowych. Jednocześnie przypomniał, jak jego ojciec brał udział w Bitwie Warszawskiej z bolszewikami w 1920 r.

- Jego szwadron przejechał niemal pod nosem Rosjan, a Polacy schowani byli za swoimi końmi niemal wisząc, w stylu dawnych tatarów. Rosjanie myśleli, że to tylko spłoszone zwierzęta i przepuścili ich wpadając następnie w pułapkę – wspomina Jerzy Romaniuk.

Niezrażony brakiem obchodów poeta pokusił się o to, by napisać wiersz, który publikujemy poniżej, aby przypomnieć społeczeństwu oraz władzom, dlaczego należy czcić to ważne dla naszych rodaków zwycięstwo.

- Skoro nie wiedzą, bądź nie pamiętają, to może w taki sposób trzeba im o tym fakcie przypominać – mówi J. Romaniuk.

 

15 sierpnia 1920

 

Nad Polską zgroza zawisła

Bo hordy przybyły ze wschodu

Groziła nam klęska, niewola

lata uciemiężeń i głodu

 

Wróg stanął nad Wisłą

I snuł swoje plany zwycięstwa

Nie lękał się sił naszych zbrojnych

Pomimo ich hartu i męstwa

 

Marszałek nasz Józef Piłsudski

Dowódcą legionów był naszych

Pomimo tak wielkich sił wroga

Wcale się tym nie przestraszył

 

Podjął się bronić ojczyzny

Gdyż taka to była potrzeba

Wciąż mając w swojej pamięci

Smak syberyjskiego chleba

 

Ksiądz nasz Ignacy Skorupko

Mszę odprawił i żołnierzy pobłogosławił

Pomimo śmierci ran i blizny

Bronić z honorem naszej Ojczyzny

 

Żołnierze przysięgę złożyli

i Bogu swój los powierzyli

Wiedząc więc zatem

Że walczą jak – Dawid z Goliatem

 

„Na koń!” padł więc rozkaz

„Na koń! W imię Boga!

Lecz aby zwyciężyć,

o od tyłu zajechać trza wroga.

 

Od przodu ruszyła piechota

Choć wróg nie spodziewał się tego

Że nagle z dwóch stron padnie

Tak wielki atak na niego

 

Rozpierzchły się więc siły wroga

Pomimo tak licznej przewagi

To dzięki żołnierskiemu męstwu

I wielkiej żołnierskiej odwagi

 

I dziś po latach Ojczyzno droga

Nazywamy to Cudem nad Wisłą

Że pokonaliśmy czterokrotną siłę wroga

I wywalczyliśmy Polsce przyszłość



 

 

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu