eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Czy oporność OSiR zostanie nagrodzona?

Przed zamkniętą bramą stoją pan Zdzisław z wnuczką, a także dwóch chłopców, którzy przyszli
Przed zamkniętą bramą stoją pan Zdzisław z wnuczką, a także dwóch chłopców, którzy przyszli "poharatać w gałę". Chłopcy grają tu niemal codziennie, domyślamy się więc, że mieli już wątpliwą przyjemność obcować ze smarem, skacząc przez płot. Natomiast pan Zdzisław był zaskoczony zamkniętą bramą i odszedł szukając innego wejścia

Przed nami ostatnie dwa tygodnie wakacji. Wyjątkowego okresu dla dzieci i młodzieży. Okresu, w którym warto mądrze gospodarować wolnym czasem, przeznaczając go choćby na aktywność fizyczną i ruch na świeżym powietrzu. Dorośli powinni do tego zachęcać dzieci, stwarzając im ku temu odpowiednie warunki. Dlatego wiele osób dziwi zamknięta brama wejściowa na boisko ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Sportowej w Gryfinie. Mimo wielu publikacji na łamach Gazety Gryfińskiej, taki stan rzeczy pozostaje bez zmian od niemal początku wakacji

Zazwyczaj otwartą bramę, przez którą chętnie wchodzili na boisko dzieci i dorośli, zamknięto tuż po rozpoczęciu wakacji. U administratora obiektu tłumaczono nam, że to efekt śmiecenia i niszczenia boiska przez młodzież. Ale zdaniem dzieci, rodziców, a także naszym, jej zamknięcie jest najgorszym rozwiązaniem tego problemu, szczególnie w tym gorącym okresie. Na dodatek wspomnianą bramę posmarowano smarem, aby komuś nie przyszło do głowy forsować jej od góry, co zresztą i tak miało miejsce. Sprawą osobiście zainteresował się nawet burmistrz, który nakazał powieszenie tabliczki informującej o wejściu z drugiej strony boiska (do pokonania dodatkowych kilkaset metrów). Tabliczki wciąż nie ma lub ją zerwano, a brama nadal pozostaje zamknięta. Interwencja Mieczysława Sawaryna była bezskuteczna lub na pokaz. Pracownicy Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gryfinie pozostają nieugięci i nie zamierzają ulec opinii publicznej – rodzicom, działaczom klubowym czy mediom.

Mniej cierpliwa młodzież zaczyna rewanżować się próbą demolki bramy – w miniony poniedziałek wystawał z niej wyrwany pręt. Do naszej redakcji systematycznie zgłaszają się oburzeni rodzice. Upór zarządzających jednostką gminną sprawił, że teoretycznie błaha sprawa urosła do rangi największej „plamy” tegorocznych wakacji. Stała się przy tym swego rodzaju symbolem tego, w jaki sposób władze miasta i podległych jej instytucji angażują się w zapewnienie atrakcji dla dzieci i młodzieży. Jak nic, na koniec wakacji należy im się nagroda. Jaka? Czekamy na wasze pomysły.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu