eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Gdy w Gryfinie nie było szczypiorniaka. O tym, jak rozwiązano 2-ligowy zespół

Gryfińscy piłkarze ręczni jutro zainaugurują 2.ligę. Co czuliby, gdyby przed pierwszą kolejką ich zespół został rozwiązany? Taka sytuacja miała już u nas miejsce. Dokładnie dziewiętnaście lat temu, szukając oszczędności, zarząd Energetyka zrezygnował z 2-ligowej drużyny

Chociaż gryfiński szczypiorniak liczy sobie czterdzieści lat, seniorów w akcji oglądamy „dopiero” od 1987 roku. Po przejściu do Energetyka, drużyna stopniowo budowała swoją markę, w ciągu niespełna trzech lat wchodząc do 2.ligi. W 1990 roku wyżej znajdował się tylko jeden szczebel rozgrywkowy.

- Poziom był wysoki, więc początkowo nie było łatwo. Spadliśmy, ale później znów weszliśmy do 2.ligi, gdzie graliśmy z powodzeniem przez kilka lat. Prowadzili nas zresztą uznani szczecińscy trenerzy, w tym Zygmunt Jakubik, były szkoleniowiec reprezentacji Polski kobiet na Mistrzostwach Świata – opowiada Mirosław Mitrowski, przedstawiciel rocznika 1968, którego gracze stanowili trzon ówczesnego Energetyka. Do świetnie zgranej grupy dołączyli zawodnicy ze Szczecina, a po 1995 roku, zdolni klubowi juniorzy.

- Mój rocznik wygrał wojewódzką ligę, a później zajął piąte miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorów Starszych. Wśród nas było kilku kadrowiczów: ja, Kuba Blejsz i Daniel Dachowski. Zostaliśmy wtedy też włączeni do seniorów – przypomina Tomasz Matoszko.

On i koledzy z rocznika 1976 byli gwarantem utrzymania wysokiego poziomu gryfińskiego szczypiorniaka przez kolejnych kilkanaście lat. Bazując na nich, Energetyk miał ugruntować swoją pozycję w 2.lidze. Po cichu mówiono nawet o awansie. Stało się inaczej. We wrześniu 2000 roku drużyna przestała istnieć.

- To był dla nas szok, bo o wszystkim dowiedzieliśmy się nagle, z dnia na dzień. Adam Zieliński i Tomek Gała płakali, ale uspokajałem ich mówiąc, że są młodzi i mogą grać w Szczecinie – w 2013 roku opowiadał na naszych łamach trener Marek Zielonka.

 

Cały artykuł znajduje się w Gazecie Gryfińskiej.

 

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu