eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Jest akt oskarżenia w sprawie napadu na Pashę Kebab

W nocy z 14 na 15 maja ubiegłego roku doszło do zuchwałego napadu na całodobowy bar w Gryfinie. Zamaskowany mężczyzna z kijem i gazem pieprzowym najpierw sterroryzował obsługę, a następnie zabrał pieniądze i uciekł

W czerwcu 2017 r. restauratorzy z Bangladeszu otworzyli w Gryfinie całodobowy bar fast food specjalizujący się w sprzedaży kebabów. Pomimo że w weekendowe noce ich klientami są często osoby pod wpływem alkoholu, nie mieli dotychczas problemów z agresywnym zachowaniem wobec nich. Zazwyczaj atmosfera była miła. To zmieniło się w kwietniu ubiegłego roku. Nieznany sprawca napadł na bar w środku nocy, terroryzując obsługę, a następnie kradnąc utarg. Właściciel nie zgłosił tego na policję, ponieważ - jak twierdzi - nie miał na to żadnych dowodów.

Z bolesnej lekcji wyciągnął jednak wnioski, montując w lokalu monitoring. Jak się okazało przydał się już miesiąc później. To była chłodna, wtorkowa noc z 14 na 15 maja. Za barem stał jedynie Moshiour (czyt. Muszir). O godz. 1.45 do lokalu wszedł mężczyzna z zasłoniętą twarzą, na dłoniach miał rękawiczki. Trzymał w nich gaz pieprzowy i długi kij. Zestresowany sprzedawca gestem ręki zaczął wskazywać, aby zamaskowany klient natychmiast opuścił bar, ale ten - co oczywiste - nie posłuchał go, tylko ruszył z impetem w kierunku baru, psikając gazem w twarz Bengalczyka. Moshiuour zdążył uciec na zaplecze, prawdopodobnie zamykając się w jednym z pomieszczeń, a napastnik najpierw próbował przewrócić lodówkę z napojami, a gdy to się nie udało, położył się na barze i w nietypowy sposób przystąpił do forsowania kasy. Wyjął z niej kilkadziesiąt banknotów, po czym oddalił się z miejsca przestępstwa. W lokalu przebywał dokładnie 50 sekund. 

Po napadzie roztrzęsiony Moshiour zadzwonił po kolegę, który lepiej posługuje się językiem polskim, aby ten zadzwonił na policję. Stróże prawa szybko zjawili się na miejscu. Jak zapewniają nas pracownicy Pasha Kebab - już po 7 minutach. Szybko przejrzeli nagrania i jak mówi menadżer baru, następnego dnia sprawca był już w rękach policji.

- Mój kolega jest trochę zestresowany, ale mimo to czujemy się w Gryfinie bezpieczni. Jest nam tu dobrze – mówił nam wówczas menadżer Pasha Kebab, zapewniając, że nie zamierzają rezygnować z prowadzenia baru w naszym mieście.

Sprawa została przekazana przez Prokuraturę Rejonową w Gryfinie, która skierowała właśnie do Sądu Okręgowego w Szczecinie akt oskarżenia przeciwko 34-letniemu mężczyźnie. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak udało nam się dowiedzieć, w przeszłości był już karany sądownie.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu