eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Mama z Instagrama. Jak bawić sie z maluchem w domu?

- „Zabawy w domu z maluchem” powstały przede wszystkim po to, aby dzielić się pomysłami, które można zrobić w kilka minut z przedmiotów codziennego użytku – mówi Katarzyna Janiak, nauczycielka z Mieszkowic, która za pośrednictwem Instagrama pokazuje, jak niewiele potrzeba, by dziecko spędziło czas w kreatywny sposób

Pomysł na założenie strony „Zabawy w domu z maluchem” narodził się w czasie pandemii?

Katarzyna Janiak: Pomysł powstał zanim pandemia się rozkręciła, w momencie, gdy mój synek skończył rok. Był to okres jesienno-zimowy, długie wieczory w domu, a na pokładzie roczniak, który zaczął chodzić. Trzeba było rozładować jego baterie, znaleźć ujście dla całej energii. Zaczęłam wymyślać więc różne zabawy i przedstawiać je przyjaciołom. I to właśnie jedna z przyjaciółek namówiła mnie, abym założyła profil na Instagramie i dzieliła się pomysłami z innymi mamami.

Ile lat ma aktualnie Czarek?

- Skończył dwa i pół roku.

 

To sporo wymyślonych gier i zabaw.

- Trochę się tego zebrało. Z założenia są to proste zabawy, dostosowane do wieku oraz zainteresowań synka. To on jest moją największą inspiracją. Poprzez obserwację jego codziennych zabaw mogłam dostrzec nowe umiejętności, które aktualnie doskonalił.

 

Na przykład?

- W pewnym momencie brał różne zabawki i wciskał we wszystkie zakamarki. W ten sposób pojawiły się pomysły na zabawy z kolorowymi pomponami. Ucięłam trzy butelki o różnej średnicy gwintu i przykleiłam za pomocą gorącego kleju do kartonika.  Zadaniem malucha było wrzucanie do nich pomponów. Niby banał, ale dodatkową trudnością był rozmiar pomponów, nie każdy mieścił się we wszystkich trzech gwintach. Inną zabawą może być karmienie potworka pomponami, przyklejanie pomponów do taśmy dwustronnej umieszczonej gdzieś wysoko, lub łowienie pomponów z miski z wodą za pomocą małego sitka.

 

Nie brzmi skomplikowanie.

- Bo takie nie jest. Nieraz wystarczy trochę folii aluminiowej, sznurka, taśmy i dziesiątki zabaw mamy w małym palcu. Wystarczy rozejrzeć się po pokoju. Zebrać kilka zabawek i owinąć je folią aluminiową, włożyć do koszyka i dziecko będzie miało za zadanie odkryć co jest w środku. Do urozmaicenia zabawy wystarczy trochę sznurka, przewlec go przez otwory koszyka  i włożyć wtedy zawinięte skarby. Dodatkową trudnością będzie najpierw ich wyciągnięcie a dopiero później odkrycie, co znajduje się pod folią.

 

Życie stale przyspiesza, a rodzice nie zawsze mają czas, by codziennie wymyślać dziecku nowe zajęcie. Atutem twojej strony jest, że zorganizowanie tych zabaw nie jest czasochłonne.

- Też odnoszę wrażenie, że w obecnych czasach mam wrażenie, że czas płynie szybciej, obowiązków jest sporo i czasu dla dzieci mamy o wiele mniej. A może to tylko nasza wymówka? Dobra organizacja i wszystko można pogodzić, a nawet trzeba nieraz sobie odpuścić pewne rzeczy. Sprzątanie czy pranie może poczekać.

 

Nie każdy ma takie podejście. W efekcie, szczególnie w czasach home office, wielu rodziców włącza dziecku bajkę, albo piosenki na YouTubie, a sami zajmują się własnymi sprawami.

- Pamiętajmy, że dziecko powinno rozwijać się wszechstronnie. Samo oglądanie bajek czy filmików na YouTubie nie rozwinie sprawności jego rączki, nie udoskonali równowagi i innych potrzebnych umiejętności do prawidłowego funkcjonowania. Z zawodu jestem nauczycielką matematyki i bardzo często spotykam się z sytuacją, że uczniowie klas 4-8 nie potrafią trzymać prawidłowo nożyczek, wyciąć kształtów po linii, prace wyglądają jakby wycinał je przedszkolak, który dopiero uczy się używać nożyczek. I tu wychodzą największe różnice w zdobytych umiejętnościach. Twierdzenie, że wszystko przyjdzie z czasem, nie zawsze jest prawdą. Pewne umiejętności doskonalimy w okresie dziecięcym, w późniejszym czasie wychodzą niedociągnięcia.

 

Cała rozmowa znajduje się w Gazecie Gryfińskiej. Profil Kasi na Instagramie można obserwować TUTAJ.