eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Nowatorsko, ale i z tradycją

Autor: Mariusz Strzelczyk

W ostatni weekend naszym miastem zawładnął taniec. Organizujący Jesienną Scenę Tańca, Gryfiński Dom Kultury i stowarzyszenie Środowisko Inicjatyw Artystycznych Hybadu, w ramach festiwalu zaproponował pokazy spektakli, projekcje kina tańca, cichą dyskotekę i warsztaty. Dzięki tej różnorodności praktycznie każdy mógł odnaleźć coś dla siebie.

- Ideą festiwalu jest przede wszystkim pokazanie ciekawych i nowych zjawisk w tańcu współczesnym. Co roku zapraszam więc do Gryfina zarówno artystów uznanych, ale także i tych, którzy proponują w swej pracy zjawiska nowe, często trudne w odbiorze – mówi Eliza Hołubowska, pomysłodawczyni i organizator przedsięwzięcia.

Wydaje się, że gryfiński festiwal zadomowił się już w świadomości odbiorców i zdobył uznanie w oczach nie tylko mieszkańców naszego miasta. Licznie bowiem odwiedza go publiczność ze Szczecina, który nie należy do prężnych ośrodków tanecznych w naszym kraju w zakresie cyklicznych prezentacji.

Okazuje się, że i artyści chętnie przyjmują zaproszenia do występów na scenie Gryfińskiego Domu Kultury.

- Największą nagrodą poza zadowoleniem i oklaskami publiczności są dla mnie także ciepłe słowa tancerzy, którzy po wyjeździe z Gryfina zachęcają innych, by odwiedzali nasze miasto. Zachwyca ich przede wszystkim panująca w naszej placówce atmosfera, którą wypracowaliśmy sobie przez lata wspólnej pracy. Nie do przecenienia jest także każdorazowa pomoc sporej grupy wolontariuszy, na których pomoc zawsze możemy liczyć – kontynuuje E. Hołubowska.

 

Sceniczna różnorodność

Gryfińska publiczność obejrzała tego roku osiem spektakli tanecznych. Piątkowy wieczór rozpoczął Duńczyk na stałe mieszkający obecnie w Berlinie, Henrik Kaalund. Była to kolejna wizyta tego wybitnego tancerza i choreografa w Gryfinie. Pamiętamy go chociażby ze wspólnego przedsięwzięcia z naszymi tancerzami. Premiera spektaklu „Deterioration” odbyła się w Gryfinie trzy lata temu. Jego taniec z partnerką, która była… roślina zachwycił wielu. Miłą niespodzianką był nieplanowany wcześniej występ mieszkającej obecnie w Szwajcarii gryfinianki, Aleksandy Calvalheiro. Artystka zachwyciła premierowym pokazem niezwykle emocjonalnego spektaklu, który traktował o powrocie do tańca po przerwie spowodowanej pewnymi trudnościami życiowymi. Aleksandra Holesz zaprezentowała nam byt proformera, czyli osoby realizującej w obecności widza określone działania sceniczne dla pozoru i utrzymania kondycji fizycznej, nie bardzo wiedzącej – po co to robi. Piątkowy wieczór zakończył gospodarz, Teatr Tańca Ego Vu. Wielu widzów podkreślało wysoką klasę i umiejętności tancerzy. Nie da się ukryć, że spektakl „Pomrok” w choreografii Elizy Hołubowskiej, to obecnie najmocniejsza pozycja w repertuarze grupy.

Sobotnie prezentacje rozpoczęła grupa studentów bytomskiego Wydziału Teatru Tańca Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, wśród których pojawiła się wieloletnia tancerka Ego Vu, Anna Kamińska. Spektakl był próbą szukania odpowiedzi na pytanie, kiedy ruch w przestrzeni scenicznej może być postrzegany jako taniec. Dwa swoje spektakle zaprezentowała Aleksandra Bożek-Muszyńska, obecnie jedna z najbardziej cenionych artystek tańca konceptualnego, znacznie wykraczającego poza granice ogólnie rozumianego tańca współczesnego. Prezentacje sceniczne zakończył wspólny występ mistrza i ucznia, choreografa oraz  tancerza i doktora filozofii, Witolda Jurewicza i Juliusza Grzybowskiego. Zabawny spektakl zatytułowany „Czy filozof może mówić o tańcu i o tym, czy choreograf może zatańczyć?” był doskonałym zwieńczeniem festiwalowych pokazów.

 

Cicha dyskoteka i warsztaty

Każdy uczestnik zabawy pod hasłem „Tylko dens ma sen”s otrzymał parę bezprzewodowych słuchawek. Trzech DJ-ów (Radosław Stępniak - Marcus Saudy z Łodzi, DJ Adam Brzozowski z Poznania oraz DJ Miazga z Gryfina) grających jednocześnie na trzech osobnych kanałach sprawiło, że każdy mógł słuchać muzyki, na którą miał w danej chwili ochotę czyli od hitów z radia, przez muzykę klubową, reggae, aż do cięższych brzmień.

Wielkim powodzeniem wśród ludzi w każdym wieku cieszyły się dwudniowe warsztaty. Pierwsze z nich, z tańca współczesnego, prowadziła żywiołowa tancerka i choreografka Aleksandra Holesz. Drugie, hip-hopowe, odbywały się pod kierownictwem Anny Youyi Jujki, która obecnie najbardziej znana jest z programu telewizyjnego „Got To Dance - Tylko taniec”, w którym jest jurorką.

- Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ilością uczestników tegorocznych warsztatów. W obu grupach skorzystało z nich 60 osób. To oznacza, że wśród młodzieży jest spore zapotrzebowanie na tego typu działalność - kończy E. Hołubowska.

Na zakończenie festiwalu odbył się pokaz filmu „Pina”. Walory odbioru filmu wzmocniła projekcja w technologii 3D.

Więcej fotografii na stronie: http://www.facebook.com/ttegovu

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu