eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Party Boat – rejsy po Odrze wracają do Gryfina!

Dla jednych będzie to spotkanie w wygodnych sofach, połączone z prezentacją video. Później przerwa na catering i rejs w którego trakcie podziwiamy bogactwo nadodrzańskiej fauny i flory. Na koniec regularna zabawa dyskotekowa. Inni celować będą w regularnych rejsach turystycznych. PARTY BOAT ze swą urozmaiconą ofertą przybija do Gryfina. Rozmawiamy z jej szefem Piotrem Rostkowskim.

Poniższy wywiad ukazał się na łamach Gazety Gryfińskiej w wydaniu swiątecznym 16 kwietnia br.

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Na naszym nabrzeżu, a co za tym idzie na naszych łamach, po raz pierwszy waszą obecność odnotowaliśmy 31 marca br.

- W Gryfinie byliśmy już w zeszłym roku, ale w tym była to pierwsza wizyta. Obsługiwaliśmy wieczór panieński, w którym brały udział mieszkanki Gryfina.

To typowa forma najmu dla waszej jednostki?

- Od roku organizujemy takie wieczory w Szczecinie. W samym tylko 2018 roku odbyło się u nas około dwustu imprez tego typu. Nie wspominając o innych.

W oparciu o tę jedną jednostkę?!

- Tak. Sporadycznie pomagała nam nasza druga, identyczna jednostka ze Świnoujścia. Zdarzało się, że zaczynaliśmy o godzinie 13-14, a kończyliśmy o 4 nad ranem. Nawet osiem i dziewięć imprez dziennie. Niełatwo się domyśleć, że największe obłożenie mieliśmy w weekendy.

Usług na naszym nabrzeżu mamy jak na lekarstwo, pływających już w ogóle. Jak panie z Gryfina do was trafiły?

- Pocztą pantoflową. W zeszłym roku na nasze imprezy trafiło do Szczecina wielu mieszkańców z Gryfina. Tradycyjne kursy: Wały Chrobrego, port… najdalej do Siadła Górnego. Gryfinem zainteresował nas jeden z waszych mieszkańców. Później odezwała się wspomniana pani, by wieczór panieński rozpoczął rejs z Gryfina do Szczecina. Na miejscu panie kontynuowały wieczór w jednym ze szczecińskich klubów.

Czyli tzw. „beforek”?

- Z reguły tak się to odbywa, jako wstęp do głównej imprezy. Niemniej jednak, z opinii na naszym profilu facebookowym można wyczytać, że te wstępne imprezy na łodzi okazywały się lepsze od tych docelowych w klubach.

Imprezy w klubach są w swej formule przewidywalne.

- Dlatego my bardzo staramy się zwracać uwagę na satysfakcję pań. Mówię o paniach, bo wśród wszystkich imprez wieczorów panieńskich jest 90 procent. 10 procent to wieczory kawalerskie.

Z czego to wynika?

- Panie są bardziej zorganizowane i nieszablonowe. Każda impreza wygląda inaczej, panie sumiennie się do nich przygotowują. Nawet wystrój, o który w sumie dbamy my sami, jest przedmiotem ich starań.

Może panowie mają tendencję na takich imprezach do folgowania dyscyplinie, a na wodzie nie jest to wskazane?

- To są indywidualne sytuacje związane z kulturą uczestników. Kwestia dyscypliny to przede wszystkim zachowanie bezpieczeństwa, nad którym czuwa zawsze dwóch lub trzech członków załogi. Dbamy, by impreza toczyła się w granicach pewnych norm. Bawimy się jednak na wodzie, a to zobowiązuje nas dodatkowo.

Ale napoje alkoholowe mogą być konsumowane w trakcie takich rejsów?

- Oczywiście. Jednak my jako jednostka ich nie sprzedajemy. W ogóle nie prowadzimy na jednostce handlu. Na specjalne życzenie możemy zająć się organizacją cateringu. Współpracujemy w tym zakresie z uznaną szczecińską firmą.

Jednostka jest zadaszona.

- Jest kryta i ogrzewana. Jak jest chłodniej nie grozi nam zimno. W drugą stronę, jeśli jest gorący dzień, otwieramy okna i cieszymy się piękną pogodą i otaczającą nas przyrodą. Wedle życzenia zleceniodawcy. Oczywiście jest również toaleta. W ramach naszych rejsów turystycznych najmłodsi pasażerowie mają nawet okazję stanąć za sterem w kapitańskiej czapce.

Dzieci mają uciechę.

- Rodzice również. Zdjęciami mogą pochwalić się później przed całą rodziną (śmiech). Rodziny coraz chętniej wynajmują nas do rejsów przy okazji komunii. Takie rejsy pamięta się później latami.

Czyli oprócz wieczorów panieńskich mowa także o regularnej turystyce?

- Bardzo liczymy na to, że Gryfino będzie chciało skorzystać z tej opcji. Poza tym organizujemy również spotkania biznesowe bądź szkolenia dla firm. W połączeniu z cateringiem wychodzą z tego zawsze oryginalne, nietuzinkowe spotkania, które zrywają z rutyną i mają wyjątkowy charakter.

 

Jaka jest powierzchnia PARTY BOAT?

- 36 metrów kwadratowych, 3 x 12 metrów. Wewnątrz mamy skórzane sofy, stoliki, bar, toaletę, no i jak nazwa wskazuje mamy odpowiednie dyskotekowe nagłośnienie oraz oświetlenie. Jest również telewizor na potrzeby prezentacji, szkolenia bądź w celach rozrywkowych. Samo nagłośnienie jest o mocy 1000 watt, a kolejna jednostka, którą budujemy będzie miała 2500 watt!

Pamiętam z waszej marcowej wizyty, że było was słychać (śmiech).

- To był tylko delikatny przedsmak tego, co potrafimy (śmiech).

Ile osób komfortowo może się u was bawić?

- Piętnaście osób. Czy mówimy o spotkaniu biznesowym, czy o typowej zabawie dyskotekowej to taka liczba pasażerów gwarantuje, że nikt nie będzie się popychał łokciami.

Czego nie robicie w ramach swoich usług?

- Nie łowimy ryb.

Dlaczego?

- Dzwonili do nas wędkarze, że wynajęliby jednostkę nawet na całą noc, ale nie, nie. To jest jednak inny standard. Sofy są skórzane, biało-czarne… nie wyobrażam sobie żeby ryby skakały nam po tych sofach (śmiech).

Nadodrzańskie wody momentami bywają płytkie i utrudniają żeglugę dużym jednostkom. Jakie jest wasze zanurzenie?

- Zanurzenie pływaków wynosi 30 cm, a stopy silnika 40 cm. Razem 70 cm. W rejonie Szczecina, a tym bardziej u was, gdzie Odra nie spada aż tak nisko, nie ma miejsca, w które byśmy nie wpłynęli.

Zakładając, że będziecie u nas cumować, popłynęlibyście w rejs w górę Odry, do Niemiec itp.?

- Jeżeli będzie tego chciał zleceniodawca i zgodzimy się co do warunków… oczywiście. Naszym jedynym ograniczeniem jest lód na rzece. Spełniamy wszystkie wymogi, mamy pełne ubezpieczenie, kartę bezpieczeństwa wydaną przez Urząd Morski w Szczecinie. Wbrew pozorom jest to komercyjny jacht morski, jako taki został zarejestrowany.

Jak najdalej na północ możecie wypływać?

- Do Zalewu Szczecińskiego. Na zalew możemy wypłynąć, ale już bez pasażerów.

Pytam, bo na jeziorze Dąbie zdarza się, że już trochę buja. Dla niektórych może mieć to niepożądany posmak morskich przygód (śmiech).

- Jak buja, to tam nie pływamy, bo klienci tego nie lubią. Powiem tak… jedynym miejscem, które klienci chcą na jeziorze Dąbie odwiedzić jest jeszcze „betonowiec” i tam pływamy. Natomiast samo wypłyniecie na dąbskie jest nudne, bo oprócz otwartego akwenu tam nic nie ma. Wasze okolice i sam Szczecin mają dużo ciekawsze walory turystyczne.

 

Przejdźmy do kwestii finansowych.

- Wynajmujemy całą jednostkę na godzinę, albo w ramach biletowanych rejsów pasażerskich. W Gryfinie chcemy postawić głównie na rejsy pasażerskie.

Ile za wynajęcie całej jednostki?

- Pierwsza i druga godzina za 400 zł, kolejne są już do negocjacji. Pozornie niemało, ale w przypadku dwugodzinnego rejsu jak podzielimy 800 zł na 15 osób, to wychodzi 50 zł brutto na głowę. Trzeba jednak pamiętać, że przy silniku o mocy 150 km musimy jeszcze uwzględniać koszt paliwa.

A w przypadku rejsów pasażerskich?

- Godzinne rejsy po okolicy będą za 25 zł od osoby dorosłej i 10 zł od dziecka do 12 roku życia. Dzieci do trzech lat pływają za darmo. Postaramy się o terminach i godzinach rejsów informować czy w bosmanacie, czy w formie jakiegoś bannera czy potykacza na nabrzeżu, o ile burmistrz się zgodzi.

To kiedy możemy się was spodziewać na dobre?

- Całą majówkę chcemy spędzić w Gryfinie. Rejsy zaczynamy od 1 maja. 2 maja musimy wrócić do Szczecina na godz. 20.00. Zapraszamy już teraz wszystkich chętnych na wieczorny rejs do Szczecina, w okolice dworca PKP. Ceny takich naszych „powrotnych” rejsów będą tańsze, niż te regularne. Dwie i pół godziny super zabawy. Sprawdzaliśmy nawet pociągi, także chętni będą w razie potrzeby mieli czym wrócić.

Party Boat to nazwa biznesu. Jak urzędowo nazywa się jednostka, którą będą pływać mieszkańcy Gryfina?

- „Szuwarka”, bo pływała kiedyś w Świnoujściu z turystami po szuwarach. Party boat jest marką i tym, co na niej najbardziej lubimy robić (śmiech).

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zainteresowanych zapraszamy na stronę Pary Boat, którą podlinkowalismy TUTAJ.

TUTAJ dostepny jest też ich profil facebookowy.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu