eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

SGL Local Press: Próba przewrotu w gryfińskim PiS

Artykuł "Próba przewrotu w gryfińskim PiS" opublikowaliśmy w Gazecie Gryfińskiej 29 października 2019 r. Tekst został nominowany w Local Press w kategorii "krótkie formy". Poniżej przypominamy jego treść.

W połowie października doszło do zebrania zarządu gminnych władz Prawa i Sprawiedliwości. Nie było na nim wszystkich członków zarządu, m.in. przewodniczącego T. Mirakowskiego. Nie wiedział o nim również przewodniczący struktur powiatowych, Paweł Mucha. W myśl powiedzenia „gdy kota nie ma, myszy harcują” doszło do próby małej rewolucji w strukturach lokalnych PiS. Okazało się jednak, że nie dopilnowano wszystkich procedur. Atmosfera w gryfińskim PiS jest jednak napięta, zarzuty sięgają poprzednich wyborów samorządowych, a dokładniej zbytniego despotyzmu przy akceptacji list wyborczych

 

Jak udało nam się ustalić, część członków PiS niezadowolona z działania władz tego ugrupowania podczas wyborów samorządowych w 2018 r. na naszym terenie, zrzuciła to na karb władz gryfińskich struktur, głównie przewodniczącego Tomasza Mirakowskiego. Rzekomo chodzi o niedopilnowanie wewnątrzpartyjnych procedur związanych z akceptacją list wyborczych przez lokalny zarząd partii. Mówi się o tym, że decyzje podejmowali przewodniczący struktur gminnych i powiatowych bez uzyskania niezbędnej akceptacji zarządów, niedopełniając formalności.

Dlatego kilka tygodni temu zwołano zebranie zarządu gryfińskiego klubu PiS, podczas którego podjęto decyzję o odwołaniu z funkcji przewodniczącego Mirakowskiego, a na to stanowisko wybrano innego członka zarządu gryfińskiego PiS - Bogusława Urbańskiego. Ale przy tych zmianach również nie dopełniono formalności. Otóż o fakcie zwołania zebrania zarządu powinien zostać wcześniej poinformowany przewodniczący, ale tego nie uczyniono. Nieobecna na nim była część osób z zarządu. Dlatego w kolejnych dniach decyzja o odwołaniu T. Mirakowskiego została podważona przez niektórych członków gryfińskiego PiS.
Nie jest tajemnicą, że Mirakowski był protegowanym Pawła Muchy, przewodniczącego struktur PiS w całym powiecie gryfińskim. On również nie uczestniczył w zebraniu zarządu gminnego, na którym dokonano zmiany przewodniczącego. Więc Mucha, który w ostatnich latach rządził w gryfińskim PiS twardą ręką, mógł odebrać to jako swoistą próbę przewrotu i przejęcia władzy.

Do soboty (26.10) nikt nie chciał nam udzielić oficjalnej informacji. Poprzedni, jak i nowy przewodniczący nie chcieli komentować sytuacji wewnątrzpartyjnej. Tego dnia bowiem odbyło się zebranie komitetu gminnych władz PiS. Przybył na nie Paweł Mucha. To on poprowadził zebranie. Było ono stosunkowo krótkie. Zarząd stwierdził, że poprzednio zwołane zgromadzenie zarządu było nieformalne, więc T. Mirakowski dalej pozostaje przewodniczącym. Ponadto odwołano z funkcji członka zarządu struktur gminnych Bogusława Urbańskiego. Członkami dalej pozostali Władysław Sobczak i Małgorzata Bogacz-Boś, którzy uczestniczyli w pierwszym, nieformalnym, zebraniu. Odwołanie B. Urbańskiego może jednak nie być udane, bo aby to uczynić powinno być quorum podczas sobotniego zebrania członków komitetu, a to dopiero będzie weryfikowane. Urbański dalej pozostaje natomiast członkiem zarządu powiatowego PiS - z tego stanowiska odwołać można go jedynie podczas zebrania komitetu powiatowego.
Przewodniczącym gryfińskich struktur PiS pozostaje dalej Tomasz Mirakowski, a powiatowych Paweł Mucha. Próba przewrotu okazała się nieudana. Jak nas jednak zapewniają gryfińskie władze PiS, wkrótce i tak możemy się spodziewać wyborów nowego zarządu, ponieważ kończy się dwuletnia kadencja obecnego.

Kamil Miler

 

Mówi Tomasz Mirakowski, przewodniczący PiS w gminie Gryfino

Najwyższą władzą komitetu jest zebranie ogólne, do którego doszło w minioną sobotę. Dotyczyło ono uporządkowania naszych spraw wewnętrznych lokalnych strukturach partii, związanych m.in. z zachowaniem grupy w zarządzie gminnym, która postawiła wniosek o moje odwołanie. Było to niezgodne ze statutem, bo to przewodniczący organizuje posiedzenia zarządu, a doszło do tego poza moją wiedzą. Ku mojemu zdziwieniu, w grupie osób uczestniczących w tym nieformalnym zebraniu był sekretarz Władysław Sobczak i skarbnik Małgorzata Bogacz-Boś. Oni również do mnie nie zadzwonili, informując, że taki temat będzie poruszany. Na kolejnym zebraniu, czyli w sobotę, pani Małgorzaty nie było, więc nie mogłem usłyszeć od niej wyjaśnień. Byli za to panowie Bogusław Urbański i Władysław Sobczak, którzy jako główne argumenty tej decyzji podawali przykłady z ostatnich wyborów samorządowych, czyli niewłaściwych miejsc na listach, czy według nich niewłaściwego sposobu wybierania osób na listy wyborcze. Innych argumentów nie mieli. Skutkiem jedynego głosowania w sobotę było odwołanie z zarządu komitetu gryfińskiego pana Bogusława Urbańskiego. Można się spodziewać, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy dojdzie do wyborów nowego zarządu lokalnych struktur PiS w całej Polsce, czyli do weryfikacji również naszych działań. W związku z ostatnimi wydarzeniami w naszych gryfińskich strukturach czuję się niekomfortowo. Odwaga jest najważniejsza, zwłaszcza w działalności politycznej i społecznej, więc koledzy, z którymi nie miałem większych zatargów ani jakichkolwiek konfliktów, nawet po ostatnim spotkaniu nie mieli odwagi do mnie zadzwonić. Czy doszło do próby przewrotu? Być może. Ale ponieważ jest to koniec tej kadencji, to mija się z celem, aby zmieniać władze w tym okresie. Oczywiście poruszać trudne tematy trzeba, ludzie mogą być niezadowoleni, ale trzeba mieć odwagę, aby głośno o tym powiedzieć.

• Not. km

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu