eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.

Rozłam. KPR już bez Bań

Od sezonu 2020/21 młodzi szczypiorniści z Bań nie występują pod egidą KPR Blejkan Gryfino, lecz Olimpii Banie. W gryfińskim klubie doszło do rozłamu. Słuchając relacji obu stron, wyłania się obraz narastających pretensji i żalu. A także braku szans na ponowne zbliżenie dwóch ośrodków

Pod koniec poprzedniego roku przymierzaliśmy się do napisania artykułu na temat drużyn młodzieżowych KPR. Uczyniliśmy to w czasie, gdy swój pierwszy mecz ligowy rozegrali podopieczni Grzegorza Gniazdowskiego. Młodzicy ulegli wówczas UKS Liderowi Sławno, by tydzień później odnieść pewną wygraną nad MKS CKS SMS Szczecin.

- To grupa chłopców urodzonych w latach 2006-2007. Młodszymi zajmuje się Kasia Duran, która ma około trzydziestu zawodników urodzonych w latach 2008-2012 – wyliczali w klubie, dodając, że o dokładne liczby jest trudno, gdyż pandemia nieco zaburzyła cykl treningowy. Działacze oceniali jednak zainteresowanie młodych gryfinian szczypiorniakiem jako wysokie i satysfakcjonujące.

- Przez wiele lat działaliśmy bez grup młodzieżowych w Gryfinie, co na dłuższą metę nie było dobre – powtarzali wielokrotnie działacze naszego 2-ligowca.

Przez długi okres gryfiński szczypiorniak utrzymywał się dzięki wsparciu z Bań. Gdy zapytaliśmy o młodzieżowe grupy, które KPR Blejkan posiada aktualnie w tej miejscowości, przeżyliśmy niemałe zdziwienie.

- Na chwilę obecną nie mamy żadnej. Drużyny z Bań występują od tego sezonu jako Olimpia Banie – poinformował nas dyrektor sportowy, Maciej Wirski.

Nieco więcej na ten temat powiedział nam Arkadiusz Augustyniak, twórca największych sukcesów bańskiego szczupiorniaka.

- Skoro KPR zwolnił trenera z Bań, który z sukcesami prowadził grupy młodzieżowe, to nie ma się co dziwić, że zespoły z Bań nie grają dla KPR. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej kwestii – skomentował utytułowany trener a od 2018 r. wójt gminy Banie, z czym nie zgadza się Jakub Blejsz, działacz i sponsor klubu.

- Arek nie został przez nas zwolniony, nie wiem dlaczego mówi, że takie zdarzenie miało miejsce. To on zrezygnował z pracy w KPR, stawiając nas w trudnej sytuacji. Z trenowania drużyny seniorów zrezygnował nagle, nie informując zarządu o przyczynach. Nie odbierał od nas telefonów, ani nie reagował, gdy przekazywaliśmy mu przez inne osoby, by się z nami skontaktował. Nie mogliśmy czekać w nieskończoność i dlatego powierzyliśmy drużynę Adamowi Zielińskiemu – opowiada Blejsz.

Jak zaznacza, wbrew pozorom omawiana sprawa nie dotyczy pracy Augustyniaka jako trenera pierwszego zespołu, lecz grup młodzieżowych w Baniach. Są to jednak tzw. naczynia powiązane.fińskiej.

 

Cały artykuł znajduje się w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu