eGryfino - Portal eGryfino - sport, kultura, informacje, wydarzenia - informacje z powiatu gryfińskiego.
Advertisement

"Święty" z siódemki

Ryszard Kwapisz to redaktor naczelny "Nowych 7 Dni Gryfina". Na łamach swojego tygodnika chętnie czyni wycieczki pod naszym adresem, zarzucając nam brak profesjonalizmu. Tymczasem jego działania nie są krystaliczne

Czytając "Nowe 7 Dni Gryfina" zauważyliśmy wzmożone zainteresowanie, jakim naszą gazetę obdarza redaktor naczelny Ryszard Kwapisz. W niemal każdym tegorocznym wydaniu jego gazety znajdował się artykuł odnoszący się do działalności Gazety Gryfińskiej. To nie wszystko, pisał o nas też na Facebooku, nawiązując do sytuacji z Andrzejem Szczepanikiem. To dziennikarz "Nowych 7 Dni Gryfina", którego list opublikowaliśmy niedawno. Oceniał w nim skandaliczne, w jego opinii, zachowanie Andrzeja Kordylasińskiego z igryfino, za co z kolei Szczepanika skrytykował jego naczelny.

Ryszard Kwapisz (Facebook, 2 stycznia) tłumaczył się następująco:
- Nie wydrukowaliśmy go z dwóch powodów. Po pierwsze – nie zawierał informacji o kogo Autorowi chodzi, choćby tego, z jakiej jest redakcji czy samo nazwisko – żebyśmy mogli zweryfikować. Że opisany w nim dziennikarz jest bezczelny? To oceniamy indywidualnie. A niestety, pewna doza bezczelności to cecha niezbędna u dziennikarza. Ale jeszcze ważniejszy powód to zasada, że dziennikarze różnych redakcji nie krytykują zachowania kolegów po fachu w mediach (tym bardziej - imiennie). Chodzi o to, by nie dawać politykom okazji do napuszczania nas na siebie nawzajem. (…) Ja potrafię utrzymywać poprawne stosunki nawet z szefami redakcji konkurencyjnych mediów. Niestety, kolega AS – jak na strażaka, okazał się strasznie delikatny i poskarżył się innym.

Kwapisz pisze więc, iż nie zamieścił listu, bo odnosił się on do anonimowego dziennikarza, by po chwili dodać, że krytyka kolegi po fachu, z podaniem jego personaliów jest… karygodna. Nie przeszkadza mu to jednocześnie czynić publicznych uwag pod adresem swojego własnego dziennikarza – A. Szczepaniaka. Skomplikowane? Ani trochę.
Wytłumaczeniem tej sytuacji są bliskie relacje, jakie łączą Kwapisza z Kordylasińskim. Redaktor naczelny N7DG niemal co tydzień komentuje nasze działania, teksty i okładki, jednocześnie ani słowem nie odnosząc się do działań Kordylasińskiego. Dwa tygodnie temu poinformowaliśmy, że na portalu igryfino znajdują się treści o charakterze pornograficznym. Na ten temat Kwapisz milczy, co pokazuje, że jego współpraca z Kordylasińskim jest coraz mniej tajna. Ten zresztą zaczął publikować swoje teksty na łamach N7DG (pod własnym nazwiskiem).

Ryszard Kwapisz poucza, że „donoszenie” na kolegów po fachu jest nieetyczne, zapominając, że w latach 1984-1989 był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL. Jego teczka, opatrzona pseudonimem „Rak” znajduje się w archiwum szczecińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (sygnatura IPN Sz 0010/1456). Liczy 50 kart i może stanowić ciekawą lekturę w kontekście historii regionu.

• Redakcja

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz zapisy regulaminu